Kościół Wszystkich Świętych wznosi się w samym środku wsi jako cichy świadek upływającego czasu. Jego mury już dawno poszarzały, tynk kruszy się jak zapomniane sny, a belki dzwonnicy lekko uginają się pod ciężarem lat. Jedynie nowy dach lśni niczym blizna po długim śnie zapomnienia.






















Komentarze