Miał szczęście – budowę autostrady rozpoczęto tu dopiero po rewolucji. Trasa została więc nieco zmieniona i autostrada minęła go o włos. Miejsce to jest ukryte w lesie; od bramy prowadzi aleja kasztanowców, z których właśnie spadają kasztany. W przedniej części alei nie ma już nagrobków, a wszystko porasta wszechobecny bluszcz. Bliżej autostrady nagrobki wciąż stoją. Z powodu upływu czasu stają si...















