Śnieg zakrył bałagan na zewnątrz. Resztki gruzu, zardzewiałe blachy i porośnięte trawą tory wyglądały teraz niemal niewinnie, jakby upadek jeszcze tu nie dotarł. W środku było już gorzej. Znacznie gorzej. Ogromne hale przylegające do siebie — albo jedna jedyna, rozciągnięta; zależy, jak na to spojrzeć. Przestrzeń ginęła w półmroku, światło przedostawało się do środka jedynie przez okna w dachu, g...






























Komentarze