Uzdrowisko z 1899 roku...
„...są chętnie odwiedzane przez cały rok, nawet zimą: przyjeżdżają tu chorzy, którzy potrzebują opieki medycznej, świeżego powietrza, spokoju i dobroczynnych zimowych sportów; jeżdżą tu na nartach, łyżwach, rakietach śnieżnych i sankach w parku oraz w lesie. Największą zaletą tych uzdrowisk jest ich przytulność: nie olśniewają przepychem, ale wręcz przyciągają swoją miłą prostotą i skromnością, zastępując wielu chorym domową atmosferę. Wszyscy goście spotykają się we wspólnej jadalni, w której, podobnie jak w parku, często organizowane są swobodne rodzinne zabawy. Uczelnia oferuje leczenie borowiną, masażami, gimnastyką szwedzką, wodą, słońcem, parą, dwutlenkiem węgla i elektrycznością. Szczególnie skuteczne jest tu leczenie osób, które przeszły ciężką chorobę lub operację i potrzebują dalszej opieki oraz spokoju; a także anemii, cukrzycy, podagry, reumatyzmu, chorób płuc, wątroby, układu pokarmowego, rdzenia kręgowego i układu nerwowego itp. „Nie ma chyba choroby, której nie leczono by tutaj”. Czas zniszczył to wszystko, a z niegdyś słynnych uzdrowisk pozostały jedynie ruiny.
6 miesięcy temu