Odwiedziliśmy to miejsce na początku sierpnia, podążając klasyczną trasą przez zaporę; po drodze nie natknęliśmy się na żadną fotopułapkę ani tablicę z zakazem wstępu, jednak przy budynku ustawiono kontenery na gruz, a pierwsze dwa piętra były, poza kilkoma przedmiotami, całkowicie opróżnione, a część została nawet zamietona. Reszta budynku ma jednak wciąż sporo do zaoferowania, w tym mnóstwo oryg...






















Komentarze
Wyprowadzka musi być całkiem świeżą sprawą. W przeciwnym razie można się tam dostać suchą stopą bez żadnych problemów🙂