
Jsem z prahy a urbex dělam protože jsem děsně zvědavej, což je poznat i mimo urbex protože drbu první ligu D: fotky fotim na starej mobil, a s tak trochu parkinsonem ale co už.
Znajdujemy się w zapomnianej wiosce i stoimy przed zarośniętym ogrodem legendarnego „Domu Japonki”. Nie ma na co czekać, więc znikamy w zarośniętym ogrodzie i kierujemy się w stronę otwartych drzwi, stopniowo oglądamy pierwsze piętro, na którym widać początki nigdy nieukończonej renowacji, ale zaraz potem rzucamy się na drugie piętro, gdzie widzimy to, co najważniejsze, kuchnię i salon z kołyską, ...




















