
Jsem z prahy a urbex dělam protože jsem děsně zvědavej, což je poznat i mimo urbex protože drbu první ligu D: fotky fotim na starej mobil, a s tak trochu parkinsonem ale co už.
Pewnego świątecznego poranka wyruszamy na wyprawę urbexową do bardzo znanego sanatorium; na początku nie interesuje nas nawet zniszczone wnętrze budynku, ale jego dach – kto by nie chciał mieć zdjęcia z dachu z „wieżyczką w kształcie zamka”. Idziemy w stronę muru otaczającego cały teren, niestety w najlepszym miejscu odbywa się spotkanie miłośników psów. No cóż, obejdziemy ich i wskoczymy gdzie in...














