🛷 Wspinam się na wzgórze nie ścieżką ani schodami, ale torem o długości ponad 1000 metrów. Wspinam się na szczyt toru saneczkowego. Powstał on dla sekcji bobslejowej i saneczkarskiej. Jego początki sięgają września 1957 roku. Początkowo jeździono po torze naturalnym, a następnie zbudowano tor betonowy. Ma osiem zakrętów i dwie dłuższe proste.












Komentarze
To dopiero fajna sprawa. Zwłaszcza gdy rzuca się na ciebie rowerzysta :)
Nikogo tam nie ma. Ta sprzątaczka chyba jeździ na sankach na kółkach.