Opuszczona społeczność we Włoszech
Wybrałem się więc na spacer po Włoszech i nagle na przeciwległym wzgórzu dostrzegłem ruiny domów. Po dokładnym zbadaniu tego miejsca na mapach i upewnieniu się, że jest to opuszczona wioska, postanowiłem się tam udać. Wybrałem bezpośrednią drogę w górę wzgórza.
Zaledwie kilka metrów nad główną drogą natknąłem się na stare, opuszczone tarasy, na których do dziś rosły drzewa oliwne i cytrynowe. Po półgodzinnej wędrówce rzeczywiście dotarłem do domów. Na powitanie przywitał mnie napis: „Wstęp wzbroniony. Niebezpieczeństwo zawalenia się budynków”.
Poruszanie się po opuszczonej wiosce było bardzo trudne, a ze względu na stan budynków nie odważyłem się nawet wejść do środka. Przeszedłem całą główną ulicę, ale pozostałe boczne uliczki były zarośnięte ostami, więc niestety nie mam z nich żadnych zdjęć.
Nie udało mi się też nic dowiedzieć o tym miejscu, ani w kronikach, ani na starych mapach. Jedyne, czego się dowiedziałem, to fakt, że obszar ten wielokrotnie nawiedzały silne trzęsienia ziemi. Prawdopodobnie z powodu rozległych zniszczeń wieś nigdy nie została odbudowana przez miejscowych.