No cóż, dzisiaj spełniło się moje małe marzenie. To miejsce mam praktycznie tuż za domem, ale zawsze chodziłem tam tylko po to, żeby się rozejrzeć, zgadnąć, gdzie jest wejście, i „zachwycać się tym klejnotem”.Dzisiaj nadszedł ten moment, a wiedząc, że wejście jest takie łatwe, już tam byłem. Bardzo duży budynek do zwiedzania.









































































