
Ahoj, vždycky, už od dětství jsem rád navštěvoval opuštěná místa, ruiny a tak.
Mám rád vojenské objekty, podzemí všeho druhu a taky jeskyně.
Mám nějaké nápady, ale schází mi parťák na realizaci, sám chodím nerad, proto jsem se taky zaregistroval sem.
W tej małej fabryczce wyglądało to trochę tak, jakby pracownicy po zmianie poszli do domu i już nigdy tu nie wrócili, bo budynek zaczął im się walić na głowy, ale to musiało być już dawno temu :o) W biurach na stołach leżały najróżniejsze segregatory pełne papierów, komputery i zwykłe wyposażenie biurowe, a wśród tego wszystkiego spadały fragmenty zawalającego się sufitu i ścian. W piwnicy stały...









































































