Ponownie wybraliśmy się na teren obiektu, ponieważ podczas poprzedniej wizyty nie zdążyliśmy obejść wszystkiego, co chcieliśmy. Poza miesiącami zimowymi poruszanie się po terenie jest jednak prawie niemożliwe. Jedyną nieporośniętą roślinnością ścieżką jest ta, z której korzysta strażnik. W porównaniu z ostatnią wizytą prawie nic się nie zmieniło. Jedyną nowością był zamknięty budynek z laboratoriu...

















































