
Jsem z prahy a urbex dělam protože jsem děsně zvědavej, což je poznat i mimo urbex protože drbu první ligu D: fotky fotim na starej mobil, a s tak trochu parkinsonem ale co už.
Jest pochmurno, od czasu do czasu przechodzą przelotne opady, a my brodzimy po zabłoconym polu. Błoto, które przykleja się do naszych butów, tworzy bardzo wygodne tymczasowe obcasy, po których chodzi się z prawdziwą przyjemnością. W końcu jednak docieramy na teren niesławnego domu „Letce”. Jesteśmy jednak strasznie na widoku, więc plan B zakłada pójście inną drogą, więc znów brodzimy w błocie, ale...

































