No cóż, mam nadzieję, że nie będzie przeszkadzać, że dzisiaj zamieszczam tylko obrazy, ale one towarzyszą nam w naszych podróżach.Widziałem już więcej i lepszych, ale przeważnie to tylko bazgroły. Tam, gdzie jest JW, panuje opuszczenie, dlatego dzielę się tym jako urbex. Druga partia pochodzi z miejsca publicznego, gdzie graffiti jest dozwolone.






































