Byłem już kiedyś w tym miejscu, ale nie zdążyłem go choć trochę zbadać. A ponieważ pojawił się tu nowy rysunek, który zakrył stary, trzeba było uzupełnić kolekcję. A ponieważ żona i syn mają tę samą manię, potraktowaliśmy to jako mały miesiąc miodowy :).I wspaniałą rodzinną wycieczkę. W drodze powrotnej zabraliśmy jeszcze jeden rysunek, który dodałem zarówno do starszego albumu, jak i oczywiście d...








































