Chciałabym zwrócić uwagę na wejście do największego budynku z tyłu. Z prawej strony, wygląda jak wejście do piwnicy. Są tam metalowe schody. Brakuje jednego stopnia i nie widać tego zbyt dobrze. Mój kumpel od razu na początku wylądował pod schodami. Obok tego kotła z serduszkami.
Kolejne bardzo niebezpieczne miejsce znajduje się w tym ogromnym namiocie – metalowe bramy przy wejściu są podparte od wewnątrz kijem. Przeszłam pod nimi dwa razy i dopiero wtedy to zauważyłam. Trochę nieprzyjemne było wiedzieć, że właśnie przy tym kotle i w tym namiocie odbywały się seanse spirytystyczne.
Smutne jest to, jak szybko to wszystko niszczeje…
Komentarze
Czy mogę proszę o lokalizację w zamian za wymianę?
To smutne, jak sytuacja pogarsza się z 10 do 5 :( Też tam byłam i z dnia na dzień jest coraz gorzej.
To, czego nie zniszczą ludzie, dokończy natura. Woda przeciekała przez dach aż do piwnicy, a w nocy nastąpił mróz…
No to jest naprawdę świetne! :-o To aż przerażające
Czasami to było przerażające. Ciągle sobie powtarzałam, żeby o tym nie myśleć 😉
Chciałabym zwrócić uwagę na wejście do największego budynku z tyłu. Z prawej strony, wygląda jak wejście do piwnicy. Są tam metalowe schody. Brakuje jednego stopnia i nie widać tego zbyt dobrze. Mój kumpel od razu na początku wylądował pod schodami. Obok tego kotła z serduszkami. Kolejne bardzo niebezpieczne miejsce znajduje się w tym ogromnym namiocie – metalowe bramy przy wejściu są podparte od wewnątrz kijem. Przeszłam pod nimi dwa razy i dopiero wtedy to zauważyłam. Trochę nieprzyjemne było wiedzieć, że właśnie przy tym kotle i w tym namiocie odbywały się seanse spirytystyczne. Smutne jest to, jak szybko to wszystko niszczeje…