Celkově na urbexech bohužel skoro nefotím, ale když se mi už povede pořídit nějaké fotky (akorát teda ne nijak zvlášt kvalitní), ráda se o ně podělím :p
Budynek o kilku piętrach (baliśmy się i zostaliśmy tylko na pierwszym piętrze :D). Najprawdopodobniej obecnie nocują w nim osoby bezdomne. Wszędzie walają się odłamki szkła, znaleźliśmy nawet kartkę opisującą interwencję czeskiej policji, która miała tu miejsce około 2 miesiące temu. Ogólnie miejsce to wcale nie sprawia wrażenia bezpiecznego, w kilku miejscach na ziemi widać krople krwi.