To dość znany budynek w Ołomuńcu; kiedyś trenowali tu policjanci, ale podobno już tego nie robią. Mówi się też, że są tu czujniki ruchu, co jest prawdą, z tym że nie działają. Do niedawna nie było tu wejścia, a pojawiło się ono dopiero kilka dni temu.
















Komentarze
O co chodzi z tą „krwią” na ścianach? Czy są jakieś dokładniejsze informacje na temat tego, co się tam wydarzyło? W niektórych miejscach wygląda to dość dziwnie, bo po upływie pewnego czasu nie byłaby już tak czerwona, ale jednocześnie w innych miejscach wygląda to cholernie przekonująco. Będę wdzięczny za każdą informację, dzięki.
Ta „krew” na ścianach to czerwona farba, którą nałożyli tam policjanci, gdy wykorzystywali budynek do ćwiczeń sytuacji kryzysowych (np. strzelaniny w szkole) z uczniami z pobliskich szkół, aby scenariusze były bardziej realistyczne. Nie jest to prawdziwa krew.